
Z Ewelą nasze drogi się krzyżowały, a raczej łączyły w ekspresówkę, wiele razy. Poznałem ją jako licealistkę, gdy grała i śpiewała w naszej Gwiazdce w Muzycznym jeszcze w Teatrze Junior. Kilka lat później była moją studentką w SWA w Gdyni, a potem wypłynęła na szersze artystyczne wody.
Wy znacie ją jako naszą kierowniczkę produkcji i panią od biletów, a Ewelina to również świetna aktorka, wokalistka, grała a to w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a to w “Madagaskarze” jako Pingwin, a to możecie ją wypatrzeć w niejednym serialu… Lista jej doświadczeń i umiejętności zdaje się być nieograniczona – bywa niezwykle sprawną prawą ręką naszej scenografki Kaliny Konieczny, co trzeba – namaluje, uszyje, zmontuje, przyklei. Wie, czym się różni styrodur, od styropianiu, a ten od pianki Evy, w Castoramie to ona mówi praktykantom, w której alejce są wkręty do płyt GK.
Złota rączka, złoty głos, złoty śmiech i złota kobieta. Pracuje się z nią fantastycznie, bo jest turbozorganizowana i konkretna – raz powiedziane i masz dwa razy zrobione (bo jeszcze Twoje poprawi;)). Gdy prosisz, żeby gdzieś zadzwoniła, prawdopodobnie już odkłada słuchawkę;) Czujna i profesjonalna. Dzięki swojemu dużemu doświadczeniu scenicznemu i realizacyjnemu doskonale rozumie “te detale” i “co z czym się je” w tej zwariowanej materii jaką jest teatr. Chwała jej i wdzięczność, że jest z nami!